Wszyscy, bez wyjątku poruszeni ogromną tragedią, dzieliliśmy się swoim bólem z innymi, rozmawialiśmy, zastanawialiśmy co zrobić…? Tak, jak pewnie większość Polaków.
Wyjechaliśmy w czwartek (15.04) o 5:00, by o 13-tej znaleźć się w nieprzebranym tłumie osób wytrwale oczekujących na możliwość wejścia do Pałacu Prezydenckiego przy Krakowskim Przedmieściu w Warszawie. Uczniowie, Nauczyciele, Pracownicy Fundacji „Nasza Przyszłość”, zaprzyjaźnione osoby… Wokół nas tysiące osób: tych najmłodszych – w wózkach czy na ramionach rodziców - przez młodzież, dorosłych po najstarszych naszych Rodaków.










